Magdalena Maria GALAtowicz

Imię i nazwisko
Magdalena Maria GALAtowicz
Lokalizacja
Piaski, Bielany, Warszawa, Polska
WWW
http://www.partenia.pinger.pl

Wróg obydwu stron, Trickster, cZŁOwiek, antropolog płci i miasta /z całkowitego przypadku/ a dyplom poszedł się jebać po naciśnieciu DELETE

  • Czwartek, 29 września 2011

  • Poniedziałek, 26 września 2011

  • Wtorek, 23 sierpnia 2011

  • Sobota, 9 lipca 2011

    • 18:00

      Nazwą to przypadkiem, przeznaczeniem lub losem, ale skutek będzie ten sam.

  • Wtorek, 5 lipca 2011

    • 20:58

      Piwo się schowało pod stertą ciuchów. Wróć ja i piwo? Co się dzieje z moją karierą zawodowego abstynenta?

  • Środa, 4 maja 2011

    • 23:27

      Rozpoznaję "Piąty element", bez programu, siedząc tyłem. Obejrzałam go o ten jeden raz za dużo.

  • Piątek, 25 marca 2011

    • 11:39

      Gaya daje i odbiera.

  • Czwartek, 16 grudnia 2010

    • 22:53

      Zaliczyłam właśnie, zdechnięcie na żywo.

  • Czwartek, 26 sierpnia 2010

    • 10:03

      Tak hrabianko pracuj hardo, pracuj ciężko a na końcu może ekologiczny cud sprawi, że pokochasz gratis ludzi, których ratujesz.

    • 10:00

      Gaya zagrzewa mnie do walki o jej przyszłość z pierwszego rzędu, jaki widzę za linami ringu. Tylko czemu ciągle krzyczy: "Ja pragnę, ja łaknę... krwi"?

    • 09:56

      Śledzenie ludzi za pomocą Internetu mogłoby być moją przyszłością, moją traumą, ale przecież ja umrę nim się sama zabije, prawda?

    • 09:54

      Fight, fight, fight Club meine Geliebte.

  • Niedziela, 11 lipca 2010

    • 17:12

      W ludzi trzeba inwestować, ludzie są siłą ziemi/firmy/społeczeństwa.

  • Sobota, 10 lipca 2010

    • 14:02

      Umiejętność krzyczenia aż do nieba, pod wpływem strachu, to jedyna rzecz jakiej bóg poskąpił temu nadmiarowi ciała.

    • 13:58

      Bieda to moja przyszłość, mój totem, moje Dna pędzące bez hamulców i ryczące po mojej krwi.

  • Środa, 7 lipca 2010

    • 20:48

      Wow, zabrać do walizki kilka par butów na wakacje. Jedna wiecznie klejona para trampek liczy się jako kilka żyć/sztuk?

    • 20:45

      Zamknąć oczy i iść do pracy za mamusię, za tatusia, za koteczka a o sobie zapomnieć. Tak trzymaj kadecie...

  • Sobota, 3 lipca 2010

    • 20:49

      Panienka każdym swoim czynem pracowicie kuje na własnym nagrobku sentencję: „Lepiej by mnie nienawidzili, niż zapomnieli.”

    • 15:17

      Wierzę w siebie, we własny czas, legenda zasłabła wyczerpana gdzieś kilometr temu.

  • Piątek, 2 lipca 2010

    • 00:16

      Wody, ciszy wonnego pół-nagiego ciała, rytmu bębna i pewnoście, że jutro nie będzie takie samo, jak wczoraj.

    • 00:14

      Wieczna obecność filozofii zachodu sprawia, że wolę mieszkać w sobie, do spółki z kotem.

    • 00:13

      W którym momencie, cywilizacja staje się c. wysoką, czy wtedy. gdy obywatele się regularnie myją?

  • Sobota, 5 czerwca 2010

    • 11:48

      Na końcu świata, zakrzknę: "do boju dzieci".

    • 11:47

      Poeta usiłuje wyrwać się na wolność. Łowco wilkołaków zabij go, na śmierć!

    • 11:45

      Wszystko kiedyś wraca z ziemi bez miłości.

    • 11:44

      Złamać własną wolę, stwórca mitów w swej dowcipności, uczynił ją bambusem...

  • Sobota, 13 marca 2010

    • 15:29

      Bawię się z miastem w grę: „Kto, kogo zje pierwszy?”

  • Sobota, 20 lutego 2010

    • 14:33

      Wspomnienia, tylko czyje? Przecież mnie tam nawet nie zasiano.

  • Sobota, 26 grudnia 2009

    • 23:43

      Kora mnie zdradza, wredna kocica...

    • 23:42

      Zgubię kiedyś, to cholerne hasło, do poczty i będzie po mnie.

  • Poniedziałek, 21 grudnia 2009

  • Piątek, 11 grudnia 2009

    • 19:04

      Moje myśli dziś, są jak trucizna.

  • Sobota, 5 grudnia 2009

    • 17:01

      Horrory, fajki i po życiu.

    • 16:57

      Życie społeczne /tj. w "Heuropie"/ jest do bani.

  • Niedziela, 18 października 2009

    • 15:37

      Chcę moją grę.Będę grać w głowie, aż do samej śmierci, jak tak dalej będzie z korzystaniem z cudzego kompa.

    • 15:36

      Zdjęcia, też zrobiłam. Pora iść i się powiesić.

  • Piątek, 2 października 2009

    • 21:38

      Drugi dzień urlopu a oddech pracy wciąż dyszy mi w kark.

  • Wtorek, 1 września 2009

    • 21:20

      Moja Legenda zapragneła narodzić się jeszcze za /mojego/ życia.

    • 21:17

      "Odpoczniesz dopiero w grobie", każdego poranka obrazuje mi się na wewnętrznej stronie powiek.

    • 17:57

      Przeżywam najmilszy z moich kryzysów tożsamości /trzydziestka już puka do lustra/. Oby częściej.

    • 17:53

      Nuda, to najlepsza z moich inspiracji.

  • Poniedziałek, 31 sierpnia 2009

    • 20:12

      30 sekundowe poczucie wyższości, kontrola w ochranie i tylko jedna dobra odpowiedż: MOJA.

  • Niedziela, 30 sierpnia 2009

    • 21:26

      Chcę być prawdziwym utytułowanym antropologiem /sprzedałabym własny tyłek za dyplom/, ale nie umiem nawet wejść do tej świątyni po swoje papiery.

    • 21:22

      Słowa są przeklęte, mówców owładnęły duchy. Czemu mówisz, że są złe.

    • 16:46

      Kiedy rządza wyssie resztki z moich kości, zapiszę jej w testamencie moją rodzinę.

    • 16:44

      Chociaż, ten jeden utwór będzie teraz ze mną mieszkał w każdym napotkanym więzieniu miasta.

    • 16:42

      MAM, MAM, MAM poezja dla moich uszu

    • 16:40

      Antropologia wyssała ze mnie resztki dobrej woli skierowanej ku cywilizacji. Spalić czarownice.

    • 16:39

      Jak każdy współczesny mędrzec świat okazał się być tanią dziwką.

    • 15:57

      Nawet ból kręgosłupa, nie jest w stanie zepsuć mi dobrej zabawy dzisiaj.