Magdalena Maria GALAtowicz
- Imię i nazwisko
- Magdalena Maria GALAtowicz
- Lokalizacja
- Piaski, Bielany, Warszawa, Polska
- WWW
- http://www.partenia.pinger.pl
Wróg obydwu stron, Trickster, cZŁOwiek, antropolog płci i miasta /z całkowitego przypadku/ a dyplom poszedł się jebać po naciśnieciu DELETE
-
Czwartek, 29 września 2011
-
Moje zdjęcie żyje drugim życiem na [zycierzeczy.pl](s)
-
Sól, pieprz i Heineken żyje drugim życiem na [zycierzeczy.pl](s)
-
-
Poniedziałek, 26 września 2011
-
Srebrna szkatułka ze zwykłej puszki - DIY żyje drugim życiem na [zycierzeczy.pl](s)
-
-
Wtorek, 23 sierpnia 2011
-
Widzieliście? Bardzo fajna gra! [dlaklimatu.pl](s)
-
-
Sobota, 9 lipca 2011
-
Nazwą to przypadkiem, przeznaczeniem lub losem, ale skutek będzie ten sam.
-
-
Wtorek, 5 lipca 2011
-
Piwo się schowało pod stertą ciuchów. Wróć ja i piwo? Co się dzieje z moją karierą zawodowego abstynenta?
-
-
Środa, 4 maja 2011
-
Rozpoznaję "Piąty element", bez programu, siedząc tyłem. Obejrzałam go o ten jeden raz za dużo.
-
-
Piątek, 25 marca 2011
-
Gaya daje i odbiera.
-
-
Czwartek, 16 grudnia 2010
-
Zaliczyłam właśnie, zdechnięcie na żywo.
-
-
Czwartek, 26 sierpnia 2010
-
Tak hrabianko pracuj hardo, pracuj ciężko a na końcu może ekologiczny cud sprawi, że pokochasz gratis ludzi, których ratujesz.
-
Gaya zagrzewa mnie do walki o jej przyszłość z pierwszego rzędu, jaki widzę za linami ringu. Tylko czemu ciągle krzyczy: "Ja pragnę, ja łaknę... krwi"?
-
Śledzenie ludzi za pomocą Internetu mogłoby być moją przyszłością, moją traumą, ale przecież ja umrę nim się sama zabije, prawda?
-
Fight, fight, fight Club meine Geliebte.
-
-
Niedziela, 11 lipca 2010
-
W ludzi trzeba inwestować, ludzie są siłą ziemi/firmy/społeczeństwa.
-
-
Piątek, 2 lipca 2010
-
Wody, ciszy wonnego pół-nagiego ciała, rytmu bębna i pewnoście, że jutro nie będzie takie samo, jak wczoraj.
-
Wieczna obecność filozofii zachodu sprawia, że wolę mieszkać w sobie, do spółki z kotem.
-
W którym momencie, cywilizacja staje się c. wysoką, czy wtedy. gdy obywatele się regularnie myją?
-
-
Sobota, 13 marca 2010
-
Bawię się z miastem w grę: „Kto, kogo zje pierwszy?”
-
-
Sobota, 20 lutego 2010
-
Wspomnienia, tylko czyje? Przecież mnie tam nawet nie zasiano.
-
-
Poniedziałek, 21 grudnia 2009
-
Sałatka...
-
-
Piątek, 11 grudnia 2009
-
Moje myśli dziś, są jak trucizna.
-
-
Piątek, 2 października 2009
-
Drugi dzień urlopu a oddech pracy wciąż dyszy mi w kark.
-
-
Wtorek, 1 września 2009
-
Moja Legenda zapragneła narodzić się jeszcze za /mojego/ życia.
-
"Odpoczniesz dopiero w grobie", każdego poranka obrazuje mi się na wewnętrznej stronie powiek.
-
Przeżywam najmilszy z moich kryzysów tożsamości /trzydziestka już puka do lustra/. Oby częściej.
-
Nuda, to najlepsza z moich inspiracji.
-
-
Poniedziałek, 31 sierpnia 2009
-
30 sekundowe poczucie wyższości, kontrola w ochranie i tylko jedna dobra odpowiedż: MOJA.
-
-
Niedziela, 30 sierpnia 2009
-
Chcę być prawdziwym utytułowanym antropologiem /sprzedałabym własny tyłek za dyplom/, ale nie umiem nawet wejść do tej świątyni po swoje papiery.
-
Słowa są przeklęte, mówców owładnęły duchy. Czemu mówisz, że są złe.
-
Kiedy rządza wyssie resztki z moich kości, zapiszę jej w testamencie moją rodzinę.
-
Chociaż, ten jeden utwór będzie teraz ze mną mieszkał w każdym napotkanym więzieniu miasta.
-
MAM, MAM, MAM poezja dla moich uszu
-
Antropologia wyssała ze mnie resztki dobrej woli skierowanej ku cywilizacji. Spalić czarownice.
-
Jak każdy współczesny mędrzec świat okazał się być tanią dziwką.
-
Nawet ból kręgosłupa, nie jest w stanie zepsuć mi dobrej zabawy dzisiaj.
-